Komisja Turystyki Górskiej
Wyszukiwarka strony KTG ZG PTTK - wpisz szukany wyraz

"Babiogórskie" Sympozjum
KTG ZG PTTK - 2017 r.
2017 Rok Babiej Góry - Królowej Beskidów Konkurs wydawnictw
o górach - 2017 r.

Aktualności, ogłoszenia Archiwum Kalendarz
KTG ZG PTTK
Relacje, wspomnienia
Górska Odznaka Turystyczna PTTK Regulamin GOT PTTK Wyniki akcji GOT PTTK Lista TRW GOT PTTK Informacje dla
TRW GOT PTTK

Przodownicy Turystyki Górskiej PTTK Spis PTG PTTK Egzaminy PTG PTTK
Znakowanie szlaków Znakarze Szlaków
Komisja Turystyki
Górskiej ZG PTTK
Skład Komisji Dokumenty Komisji Podkomisje i
Delegatury KTG ZG PTTK
Kontakt z Komisją Wyróżnienia Komisji
Podkomisja Klubów
Górskich KTG ZG PTTK
Informacje Podkomisji Lista Klubów Górskich
Podkomisja Programowa
KTG ZG PTTK
110-lecie Orlej Perci Ośrodki Historii
Turystyki Górskiej
Ratownictwo w górach
- TOPR i GOPR

Dekalog turysty górskiego Vademecum turysty górskiego
Linki Uwagi o szlakach

Vademecum turysty górskiego

Z kim w góry

Organizując wyjazd na wycieczkę dobieramy uczestników w zależności od czasu jej trwania i rejonu działania, natomiast przebywając w grupie musimy wybierać trasę marszu pod kątem możliwości osób nam towarzyszących.


Dzieci

Dzieci na ogół bardzo chętnie wyruszają na wycieczka górską. Jest to dla nich atrakcja, pachnie przygodą, daje satysfakcję, ale trzeba pamiętać, że 3-4-godzinna wędrówka, to dla nich bywa już poważna wyprawa. Co gorzej, dzieci nie zdają sobie sprawy z trudów i nie potrafią racjonalnie rozkładać sił - po euforii swobody występuje u nich znużenie i zmęczenie, aczkolwiek odpoczynek dość prędko regeneruje ich siły. A jednak zbyt forsowny wysiłek może młodemu adeptowi turystykę górską obrzydzić, a także może nie być obojętny dla zdrowia. Należy zatem zaplanować liczne odpoczynki oraz atrakcje, np. związane z gotowaniem posiłku, paleniem ogniska itp. Nie zapominajmy też, że skala otoczenia jest przez dzieci inaczej odbierana, niż przez dorosłych: każde podejście może być strome, kamienie na ścieżce przybierają rozmiary głazów, a każdy pokonany kilometr, to juz szmat drogi. Toteż podejmując wycieczkę górską w towarzystwie dzieci lepiej zrezygnować z wszelkich własnych ambitnych planów dokonania odległych przejść lub trudniejszych wejść na szczyty.

Dzieciom towarzyszącym nam na wycieczce warto od początku zaszczepiać zasady prawidłowego chodzenia po górach. Zazwyczaj dziecko jest zachwycone idąc ze "swoim" (oczywiście lekkim) plecakiem. Również ubiór małego turysty nie powinien zbytnio odbiegać od stroju dorosłych. Ten warunek nie zawsze jest łatwy do spełnienia. Przykładowo, stopa dziecka rośnie szybko, a zakup nowych butów turystycznych co rok czy dwa może zachwiać budżetem rodziny o turystycznych ambicjach.

Można w górach spotkać i takich turystów, którzy wędrują z zupełnie małymi dziećmi, nosząc je w specjalnych nosiłkach. Druga osoba - ojciec lub matka - niesie wówczas duży plecak, w którym muszą się znaleźć rzeczy obojga rodziców i dziecka.


Samotnie

Niektórzy lubią wędrować po górach samotnie. Turysta taki sam decyduje o swych krokach, zatrzymuje się gdzie i kiedy chce. Dostrzega wiele szczegółów, które podczas marszu w grupie umykają uwadze. Nikt go nie pogania, nie musi dostosowywać się do tempa marszu współtowarzyszy - jednym słowem niczym nie jest skrępowany. Własnymi ścieżkami kroczy też turysta, który ma specjalistyczne zainteresowania, związane np. z etnografią, botaniką, zabytkowym budownictwem itp. Jeśli ktoś lubi fotografować, także woli chodzić samotnie. Istnieją wreszcie turyści, którzy wyruszają w góry samotnie, bo w ten sposób wypoczywają, odrywają się od codziennego zgiełku, chcą być z górami i otaczającą przyrodą sam na sam.

Ale jeśli turysta samotnie wędruje przez tereny odludne, poza znakowanym szlakami i ulegnie nawet drobnemu wypadkowi, skazany jest wyłącznie na własne siły, ewentualnie na przypadkową pomoc, a na to nie zawsze można liczyć. Nawet telefon komórkowy niewiele pomoże, jeśli w danej partii górskiej nie będzie zasięgu sieci telefonii. Zatem jednym z kanonów turystyki górskiej jest zasada niepodejmowania samotnych wędrówek. A jeśli tak, to czy w ogóle można po górach chodzić samotnie?

Generalnie: samotnych wędrówek podejmować nie należy. Nie powinni tego robić zwłaszcza ci, którzy w turystyce górskiej są nowicjuszami lub nie znają dobrze topografii rejonu górskiego, w jaki się mają zamiar udać. I nie ma co kierować się - fałszywą w tym przypadku - ambicją lub lekceważyć stosunkowo niewielką wysokość naszych gór; można w nich również skutecznie zabłądzić, zwłaszcza, że wiele szczytów jest zalesionych i w terenie nie ma żadnego punktu odniesienia. Przeto tylko bardzo wprawni turyści mogą podejmować wycieczki górskie w pojedynkę, ale wówczas należy chodzić po szlakach znakowanych, bardziej uczęszczanych.


Grupowo

Zbyt liczne grupy wycieczkowe są w górach również niewskazane, a nawet uciążliwe dla samych uczestników. Kolumna turystów rozciągających się długim "wężem" na szlaku rozbija się zazwyczaj na mniejsze grupki, co wynika nie tylko z różnej kondycji, ale także zainteresowań uczestników wycieczki - jedni czekają na drugich, opóźniając marsz. Niekiedy jednak nie ma wyboru i skazani jesteśmy na wycieczkę w dużej grupie. Jeśli uczestnicy zaliczają się do bardziej wprawnych turystów, lepiej dokładnie poinformować ich którędy przebiega trasa wycieczki i wyznaczyć czas oraz miejsce wspólnej zbiórki. Wycieczka podzieli się wówczas na mniejsze grupki, które iść będą w pewnym oddaleniu nie czekając na siebie, przez co zbiorowa wycieczka nabierze bardziej "kameralnego", indywidualnego charakteru, a o to w dużej mierze przecież chodzi. Ale trzeba pamiętać wówczas o punktualnym przybyciu na zbiórkę; inaczej inni będą na nas czekać.

Jak więc widzimy, wędrowanie zarówno w zbyt dużej grupie, jak i samotnie ma swoje złe strony. Doświadczenie uczy, że grupy powyżej 6 osób są juz dość hałaśliwe, niekiedy mało operatywne (zwłaszcza na szlakach wysokogórskich, gdzietempo marszu spada, a przejścia bywają wąskie lub eksponowane). Duża grupa ma też więcej trudności ze znalezieniem noclegu. Warto więc przed wyruszeniem w góry "całą bandą" zastanowić się, czy wędrówka w grupie 4-6 osób nie będzie przyjemniejsza.


Bardzo ważne...

Przed wyruszeniem w góry każdy turysta powinien poinformować gospodarza schroniska, domu wypoczynkowego itp. lub osoby najbliższe, dokąd, w jaki rejon się wybiera i określić szlaki, którymi zamiesza wędrować, gdzie zamierza nocować itd. A potem - co jest bardzo ważne - nie zmieniać trasy marszu. Ileż to razy ratownicy górscy poszukujący zaginionego turysty znajdowali go w zupełnie w innym rejonie, niż zgłosił to przed wyjściem w góry.


Dobieramy się...

Jeśli mamy możliwość doboru towarzyszy wędrówki, to warto kierować się ich predyspozycjami i kondycją fizyczną - im bardziej wyrównany pod tym względem skład, tym łatwiej i przyjemniej będzie wędrować, mniej będzie nieprzewidzianych postojów itp. Należy też zwrócić uwagę, by osoby, które z nami wyruszają były odpowiednio ubrane i wyposażone, w przeciwnym bowiem przypadku należy liczyć się z nieprzewidzianymi "atrakcjami" na trasie.


Rajdowo

W naszym kraju przez wiele lat dużą popularnością cieszyły się rajdy, złazy i zloty turystyczne, organizowane przez różne stowarzyszenia, głównie przez PTTK. Imprezy te miały służyć idei propagowania turystyki, zresztą nie tylko górskiej. Organizatorzy rajdu zapewniają uczestnikom noclegi, przewodnictwo, posiłek na zakończeniu imprezy, ubezpieczenie, pamiątkowe odznaki itp. Na rajdy wyruszają przeważnie drużyny zgranych kompanów, nierzadko z gitarą, bo takim wędrówkom towarzyszą śpiewy i niejedną piosenkę wylansowano właśnie przy ognisku, a turystyczne śpiewniki cieszyły się zawsze wzięciem.

Dziś popularność i ranga rajdów spadła, tym bardziej że cel tych imprez - popularyzacji turystyki - został już osiągnięty, a sami turyści coraz częściej zaczynają poszukiwać możliwości indywidualnego wędrowania. Organizowane dziś rajdy mają więc charakter imprez środowiskowych, klubowych, a liczba uczestników jest coraz bardziej ograniczana.

Notabene słowo "rajd" nie wszędzie znaczy to samo. Np. w krajach alpejskich rajd przez góry podejmuje mała grupka wytrawnych turystów, pieszych lub narciarzy. Jest to zawsze impreza wielodniowa związana z pokonaniem wieloetapowej i na ogół trudnej trasy. Przykładem są wielodniowe przejścia narciarskie, zwane "haute-route" lub "Hochturen", z których do klasycznych zalicza się trasę z Chamonix doZermatt.


...

Idąc na wycieczkę trzeba pamiętać, że czeka nas wysiłek fizyczny i trudy marszu, a w schronisku nie należy spodziewać się hotelowych wygód. Nie proponujmy wycieczki i nie "uszczęśliwiajmy" nią osób, które wycieczką nie są zainteresowane, o czym się szybko przekonamy: najpierw będą miały liczne wątpliwości, potem się okaże, że nie mają w czym iść - ani butów, ani wiatrówki. A potem, w drodze, zacznie się narzekanie, a to że plecak ciężki, że ścieżka błotnista i stroma, a w ogóle to okropnie daleko (standardowe pytanie: daleko to jeszcze?)...

Nie oznacza to jednak, że nie należy proponować wycieczki osobie, która z jakiegoś powodu turystyki górskiej dotychczas nie uprawiała - każdy z nas idzie kiedyś w góry po raz pierwszy. Jednak zapraszajmy tylko chętnych, tych którzy sami deklarują chęć wybrania się z nami na wycieczkę.

_______________________

*) - Wg J. W. Gajewski Vademecum turysty górskiego, Wyd. PTTK "Kraj", Warszawa-Kraków1988.


Powrót
Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego
Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego
© Wszelkie prawa zastrzeżone.