Komisja Turystyki Górskiej
Wyszukiwarka strony KTG ZG PTTK - wpisz szukany wyraz

"Babiogórskie" Sympozjum
KTG ZG PTTK - 2017 r.
2017 Rok Babiej Góry - Królowej Beskidów Konkurs wydawnictw
o górach - 2017 r.

Aktualności, ogłoszenia Archiwum Kalendarz
KTG ZG PTTK
Relacje, wspomnienia
Górska Odznaka Turystyczna PTTK Regulamin GOT PTTK Wyniki akcji GOT PTTK Lista TRW GOT PTTK Informacje dla
TRW GOT PTTK

Przodownicy Turystyki Górskiej PTTK Spis PTG PTTK Egzaminy PTG PTTK
Znakowanie szlaków Znakarze Szlaków
Komisja Turystyki
Górskiej ZG PTTK
Skład Komisji Dokumenty Komisji Podkomisje i
Delegatury KTG ZG PTTK
Kontakt z Komisją Wyróżnienia Komisji
Podkomisja Klubów
Górskich KTG ZG PTTK
Informacje Podkomisji Lista Klubów Górskich
Podkomisja Programowa
KTG ZG PTTK
110-lecie Orlej Perci Ośrodki Historii
Turystyki Górskiej
Ratownictwo w górach
- TOPR i GOPR

Dekalog turysty górskiego Vademecum turysty górskiego
Linki Uwagi o szlakach

Vademecum turysty górskiego

Trudności szlaku

Na temat trudności szlaków nie znajdziemy przeważnie informacji w przewodnikach czy informatorach. Wyjątek stanowią przewodniki po Tatrach (T. Zwolińskiego i J. Nyki), w których zwraca się uwagę czytelnika na trudniejsze, a zwłaszcza eksponowane odcinki szlaków.

Nie znajdziemy więc informacji o trudnościach na drogowskazach przy szlakach beskidzkich czy sudeckich, ale w Tatrach znajdziemy ostrzeżenia przy wybranych szlakach wysokogórskich. Mimo, że przeciętnemu turyście niektóre znakowane szlaki tatrzańskie mogą się wydać trudne, to trzeba pamiętać, że w skali taternickiej należą one do szlaków najłatwiejszych (wgW. H. Paryskiego: bez trudności, bardzo łatwy, łatwy).


Jak to zmierzyć?

Miernikiem trudności w polskich górach może być czas trwania wycieczki: wycieczki trwające do 4 godzin można uznać za łatwe, a trwające powyżej 8 godzin - za trudne. W Tatrach można przyjąć, że szlaki które przychodzi pokonywać także przy pomocy rąk (chwyty, podparcie się)zaliczymy do trudniejszych.

Do trudnych szlaków turystycznych na pewno zaliczyć należy te, które nie są znakowane (w praktyce często są oznakowane kamiennymi kopczykami), a prowadzą ku wybitniejszym szczytom tatrzańskim najłatwiejszymi drogami. Szlaki takie z natury rzeczy interesują bardzo doświadczonych turystów wysokogórskich, którzy pragną osiągać wyższe, turystycznie dostępne szczyty, np. w Tatrach Słowackich wierzchołek Gierlacha przez "Wielicką Próbę" czy Lodowy Szczyt przez "Konia", choć dostęp do nich jest ograniczony przepisami parków narodowych - TPN iTANAP.


Stromo czy łagodnie?

Na jakie trudności może napotkać turysta w naszych górach poruszając się ogólnie dostępnymi szlakami? Pierwszą z nich jest po prostu stromizna. Nachylenie stoku lub ścieżki bywa rozmaite, a czas trwania podejścia może wynieść nawet kilka godzin. Zresztą nie tylko podejścia, bo schodzenie po stromych zboczach bywa również męczące i wymaga wprawy. Osoby nieprzywykłe do pokonywania stromizn będą starały się wybrać drogę łagodniejszą, ale ta wcale nie musi być łatwiejsza. Bo stromizna, to nie jedyny czynnik utrudniający marsz.


Uwaga! asfalt...

Bardzo ważny jest rodzaj szlaku, a dokładniej - rodzaj nawierzchni. Szlaki dolinne prowadzą zwykle istniejącymi drogami gruntowymi. Niektóre z nich są utwardzane masami bitumicznymi, po drogach tych zaczynają jeździć autobusy, w wyższych partiach samochody dojeżdżają do przysiółków. Marsz szosą lub asfaltową drogą jest zdaniem ortopedów zabójczy dla nóg i - bądźmy szczerzy - monotonny, nieciekawy. Nic więc dziwnego, że PTTK stopniowo likwiduje odcinki znakowanych szlaków, które prowadza szosami; taki odcinek lepiej pokonać samochodem lub autobusem.


ufff...

Gruntowe drogi leśne z powodzeniem wykorzystywane są przez turystów pieszych. Drogi te, przeznaczone zwkle do wywozu drewna, prowadzą na ogół stokami (tzw. stokówki) niemalże po poziomicy, a więc mają niewielkie spadki, ale znaczną długość (nierzadko okrążają zlewnię potoku). Atrakcyjność leśnej drogi kończy się zwykle w chwili, gdy natrafi się na miejsce wyrębu lub na drogę, którą zwożono drewno (tzw. szlak zrywkowy): nawierzchnia jest rozryta, głębokie koleiny są wypełnione wodą, a obok widnieje rozjeżdżone błoto. Inne, bardziej strome odcinki dróg leśnych, którymi często prowadzą szlaki, wiodą w zagłębieniu zwanym wądrożem ("holweg").


Uwaga! Zły pies!

Szlaki biegną też drogami polnymi, między płotami grodzącymi pola i własności. Są to na ogół widokowe odcinki trasy, ale często mylne - nie ma gdzie namalować przy nich znaków turystycznych (najlepiej szukać ich na ścianie lasu ograniczającego pola lub na zabudowaniach; niekiedy można natrafić na znak wymalowany przy drodze, np. na kamieniu). Drogi polne kończą się niekiedy we wsi na podwórku gospodarstwa. Przechodząc między zabudowaniami trzeba uważać na psa gospodarzy. Bywa, że nie jest uwiązany lub jest na długim łańcuchu, a do łagodnych nie należy.

Większość szlaków prowadzi jednak ścieżkami leśnymi lub śródpolnymi. Niektóre z nich porasta wysoka, puszysta trawa i idzie się jak po dywanie. Jednak podczas deszczu w terenie takim trudno nie przemoczyć butów, które zbierają wodę z traw. Ścieżkami takimi posuwamy się "gęsiego", a na ścieżkach błotnistych i podczas deszczu trzeba uważać, szczególnie podczas schodzenia, aby się nie poślizgnąć.


...

Ścieżki w terenie wysokogórskim są na ogół suche, pokryte drobnymi kamieniami, które dają oparcie butom na wibramie. Gdy jednak przyjdzie maszerować po litej skale, trzeba się skoncentrować na wyborze stopni. Skała granitowa, typowa dla Tatr Wysokich, porośnięta na ogół zielonkawożółtym mchem, jest ostra i szorstka i dopiero po deszczu staje się bardziej śliska. Natomiast skała wapienna, typowa dla Tatr Zachodnich i Pienin, jest na ścieżkach na ogół wyślizgana butami poprzedników (skała przyjmuje często popielato-niebieski odcień) i bywa śliska niezależnie od pogody.


Drabina? Łańcuch?

Na niektórych szlakach tatrzańskich bardziej eksponowane przejścia umożliwiają turystom sztuczne ułatwienia (klamry, łańcuchy, drabinki). Dzięki nim tysiące ludzi bezpiecznie przemierza "Orlą Perć" i inne szlaki uchodzące za trudniejsze. Najistotniejszym kryterium oceny trudności szlaków tatrzańskich jest konieczność użycia rąk podczas wędrówki oraz ekspozycja. W każdym razie osobom cierpiącym na tzw. lęk przestrzeni wycieczek takimi szlakami należy zdecydowanie odradzić.

Do szlaków trudniejszych można zaliczyć także te, które prowadzą wąskimi, śródleśnymi ścieżkami, w dużej mierze zarośniętymi lub niemal śladem takich ścieżek. Biegną często kręto między krzewami, a znaków trzeba wypatrywać na nielicznych grubszych pniach. Trzeba uważać na sterczące korzenie drzew, śliskie po deszczu. Takich szlaków w Sudetach i Beskidach znajdziemy sporo. Do trudniejszych szlaków można też zaliczyć niektóre szlaki nieznakowane, mimo że mogą być opisane w przewodniku. Ścieżka taka na ogół nie jest wydeptana, nierzadko już zarasta (przewodniki pisane bywają kilka lat wcześniej...), niekiedy trzeba iść na przełaj, tracąc w leśnej gęstwinie sporo energii, a czasem i orientację.


Ale utrudnienia, a raczej uciążliwości, o których mowa powyżej musza towarzyszyć górskiemu turyście. Przecież nie po to idziemy w góry, aby poruszać się po asfaltowej drodze, lecz w miarę możności naturalnymi ścieżkami, wśród nie skażonej cywilizacja przyrody.

_______________________

*) - Wg J. W. Gajewski Vademecum turysty górskiego, Wyd. PTTK "Kraj", Warszawa-Kraków1988.


Powrót
Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego
Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego
© Wszelkie prawa zastrzeżone.