Komisja Turystyki Górskiej
Wyszukiwarka strony KTG ZG PTTK - wpisz szukany wyraz

Idziesz w góry? Przeczytaj! Sympozjum Konkurs wydawnictw o górach 2021 Aktualności, ogłoszenia Kalendarz
KTG ZG PTTK
Relacje, wspomnienia Archiwum
Górska Odznaka Turystyczna PTTK Regulamin GOT PTTK Wyniki akcji GOT PTTK Lista TRW GOT PTTK Informacje dla
TRW GOT PTTK

Przodownicy Turystyki Górskiej PTTK Spis PTG PTTK Egzaminy PTG PTTK
Znakowanie szlaków Znakarze Szlaków
Komisja Turystyki
Górskiej ZG PTTK
Skład Komisji Dokumenty Komisji Podkomisje i
Delegatury KTG ZG PTTK
Kontakt z Komisją Wyróżnienia Komisji
Podkomisja Klubów
Górskich KTG ZG PTTK
Informacje Podkomisji Lista Klubów Górskich
Podkomisja Programowa
KTG ZG PTTK
Ośrodki Historii
Turystyki Górskiej
Ratownictwo w górach
- TOPR i GOPR

Vademecum turysty górskiego
Linki Uwagi o szlakach

Informacje Podkomisji Klubów Górskich PTTK

Krótka, aczkolwiek treściwa relacja z XXXV Zlotu Klubów Górskich KTG ZG PTTK

Jak co roku klubowi pasjonaci górskich wędrówek spotkali się w dniach 08 – 10 maja 2015 roku, na XXXV Ogólnopolskim Zlocie Klubów Górskich, w pięknym ośrodku „Orle Gniazdo” w Sromowcach Wyżnych.

W Zlocie udział wzięło ponad 70 przedstawicieli z 13 klubów górskich PTTK z całej Polski. Organizatorem i gospodarzem Zlotu był Klub Górski „Wędrowcy” z Hutniczo-Miejskiego Oddziału PTTK w Krakowie, skład organizacyjny imprezy to: prezes klubu - Jacek Wiechecki – Komandor Zlotu, Marek Filipiak i Grzegorz Szczotka - Zastępcy Komandora, Sekretariat - Iwona Alechnowicz i Mirka Kokosińska-Pacholarz, a za sprawy kulturalno-organizacyjne odpowiadał, niżej podpisany - Waldemar Ciszewski. W Zlocie wzięli udział zaproszeni goście w osobach „Czterech Panów J.”: Jerzego Gajewskiego, Janusza Konieczniaka, Jacka Nowickiego i Jerzego Kapłona oraz Prezesa Zarządu Hutniczo-Miejskiego Oddziału PTTK w Krakowie - Pana Eugeniusza Halo. Honorowy patronat nad naszą imprezą objął - Marszałek Województwa Małopolskiego - Pan Marek Sowa.

Organizatorzy zadbali też by klubowiczom niczego nie brakowało i „zorganizowali” sponsorów. Jednym z nich był znany koncern „Coca-Cola HBC Polska sp. z o.o”. Dziękujemy.

Wszystkie dni Zlotu zapełnione były ciekawymi atrakcjami. I tak: już w piątek, w dniu, w którym zjeżdżali się uczestnicy z całej Polski, jedna grupa, mniej mobilna, ale silna duchem zwiedzała elektrownię szczytowo-pompową i zaporę na Dunajcu w Niedzicy

Druga „młodzieńcza” - licząca około 20 osób udała się na trasę z Jaworek na najwyższy szczyt Pienin – Wysoką. Trasa - szlakiem zielonym wiodła przez Wąwóz Homole, wzdłuż potoku Kamionka, który tworzy tutaj urokliwe kaskady, przez Polanę pod Wysoką i dalej niebieskim, aż do szczytu Wysokiej (1050 m npm). Pogoda w tym dniu była wspaniała, to też natura obdarzyła nas cudownymi widokami, m.in. ośnieżonych Tatr.

Droga ze szczytu wiodła niebieskim szlakiem w kierunku schroniska Pod Durbaszką (z hali nad schroniskiem, mieliśmy kolejny wspaniały widok - na Trzy Korony w pełnej krasie!). Minęliśmy więc schronisko i trasą obok Palenicy zakończyliśmy naszą wycieczkę w schronisku „Orlica” w Szczawnicy. Wieczorem o 19.00 nastąpiło wreszcie oficjalne otwarcie Zlotu, którego dokonał - pan Jacek Nowicki, członek Komisji Turystyki Górskiej ZG PTTK, przewodniczący Podkomisji Klubów a organizatorzy ubiegłorocznego zlotu Klub Górski „Skorusza” z Wrocławia uroczyście przekazali historyczne Kroniki Zlotowe obecnym gospodarzom.

Kilkoma refleksjami na temat turystyki górskiej podzielili się z uczestnikami Zlotu zaproszeni goście z Zarządu Głównego PTTK. Następnie obejrzeliśmy i wysłuchaliśmy niezwykle interesującej prelekcji pracownika Pienińskiego Parku Narodowego pana Macieja Szajowskiego (m. in. autora wspaniałych zdjęć Pienin) na temat aktualnego stanu Parku i jego dalszych planów i zadań. Istnieje bardzo dużo zagrożeń dla przyrody Pienin, ale entuzjazm i poświęcenie pracowników PPN rokują, że jeszcze przez długie lata będziemy cieszyć się pięknem tego unikatowego obszaru - Pienińskiego Parku Narodowego. Drugą także ciekawą prelekcję na temat historii schronisk tatrzańskich wygłosił Janusz Konieczniak autor „Encyklopedii schronisk tatrzańskich”, której drugie rozszerzone wydanie właśnie ujrzało światło dzienne.

Po części oficjalnej, jak to zwykle bywa, turyści przez parę jeszcze godzin wymieniali się doświadczeniami z tras górskich oraz umilali sobie wspólne chwile śpiewając turystyczne i biesiadne piosenki. W tak wspaniałej atmosferze okazało się, że północ już dawno wybiła i należy udać się na zasłużony wypoczynek...

A w sobotę od rana aura nam nie sprzyjała. Ale turysta górski radzi sobie w każdych warunkach!

Uczestnicy podzielili się na trzy grupy: jedna, podobnie jak wczoraj, poszła na Wysoką, druga – Drogą Pienińską wzdłuż Dunajca do Czerwonego Klasztoru na Słowacji, trzecia – na Trzy Korony i Sokolicę. Grupa, która spacerowała Drogą Pienińską (zbudowaną w XIX wieku przez Józefa Szalaja - właściciela Szczawnicy) na dwunastokilometrowej trasie mogła podziwiać wspaniałe widoki Pienin i cudownego przełomu Dunajca oraz obserwować turystów korzystających ze spływu tratwami. Zwiedzili również muzeum w Czerwonym Klasztorze, zakupili zioła i specyfiki produkowane w Klasztorze przez Kartuzów oraz smakowali warzonego tu piwa. Wszyscy byli bardzo zadowoleni. Grupa bardziej ambitna, wyruszyła spod schroniska „Trzy Korony” w Sromowcach Niżnych, szlakiem żółtym przez Wąwóz Szopczański na Przełęcz Szopka i następnie na Trzy Korony. Pogoda w końcu uległa poprawie, marsz i wspaniałe widoki sprawiały wszystkim wielką frajdę, mnóstwo turystów na trasie, widoki oszałamiające, szczególnie panorama zakola Dunajca widziana z Okrąglicy. Potem szybkim marszem na Czertezik i Sokolicę (tutaj urokliwa, „widokówkowa” sosna reliktowa na tle, której wszyscy musieli zrobić sobie zdjęcie) i zejście nad Dunajec.

Flisak - przewoźnik wykonał sprawnie swoją robotę i przewiózł nas szybko na drugą stronę rzeki. O godz. 19.00 - rozrywka! Przygrywała nam prawdziwa góralska kapela! Oprócz koncertu (były wspólne śpiewy i tańce), kapela dała również występ kabaretowy oparty na tradycji i zwyczajach górali pienińskich. Pełny „szacun”, jak mawiają nieco młodsi turyści! Humory dopisywały, bo organizatorzy zaserwowali beczkę piwa i kiełbaski z grilla. Toteż, co nie dziwne, zabawa znów skończyła się daleko po północy…

I niedziela: rano - oficjalne zakończenie Zlotu, oczywiście podziękowania i umawianie się na rok następny, później - większość uczestników ruszyła w drogę powrotną do domu (pogoda znowu niestety nas nie rozpieszczała), zaś grupa „krakowska” udała się szlakiem czerwonym ze Sromowców Wyżnych do Zamku w Niedzicy.

Mimo deszczu, zamek jak zawsze prezentował się doskonale na skale ponad zalewem.

Z powodu niesprzyjającej pogody, poszukiwanie skarbu inkaskiego przenieśliśmy na inny termin! W opinii większości uczestników, mimo „marnej” pogody, Zlot jak zwykle był udany!

Pozostały miłe wspomnienia i życzenia: „Do zobaczenia za rok na górskich zlotowych trasach!”.

Pieniny 2015 - Waldemar Ciszewski KG „Wędrowcy”, a „drobna” korekta i uzupełnienia - Jacek Nowicki

zamieszczone zdjęcia wykonali: Ryszard Solecki, Jacek Wiechecki i Jacek Nowicki


Powrót
Komisja Turystyki Górskiej Zarządu Głównego
Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego
© Wszelkie prawa zastrzeżone.